Julie Bayard

Zaintrygowała mnie nawigacja. Teoretycznie, nie jest to nic nowego - seria ładujących się kwadratów, klknięcie, wykliknięcie. Nie ukrywam jednak, że w tym wydaniu zaczarowało mnie to. Być może to kwestia zawartości, niespodzianki, jaką ukrywa każdy mały kwadrat.
A jest co odkrywać.
Pomysłowe miniatury, pełne mieszania technik, ciągle minimalistyczne w swoim wyrazie. Zabawy typografią, fotografią… i innymi -grafiami. Mieszanie post- z postpost i mo - dernizmami. Surowość kontra wyobraźnia… dyscyplina i skoki przez gumę.
Totalny freestyle, trzymający się jednak jakiegoś jednego sposobu myślenia, a przez to - jednolity i całościowy.