Jak zaprojektować dobre logo, czyli dobry, zły i brzydki.
Na marginesie poprzedniego wpisu parę słów o tym, jakie są ogólne zasady rządzące projektowaniem znaków graficznych, które mają identyfikować firmę. Czyli o projektowaniu logo, mówiąc po ludzku.
- Logo musi się wyróżniać... bo inaczej nie byłoby logiem :) Skoro projektujemy coś, co ma być oznacznikiem - to nie ma wyjścia, musi być jakieś.
- Logo musi być praktyczne. Twój znak musi się dać przenieść na inne media. Poczynając od faxu skończywszy na polu zboża (tak, tak). Co za tym idzie: logo nie może być nadmiernie skomplikowane, czyli…
- Logo musi być proste. Po zmniejszeniu albo reprodukcji w technologiach dysponujących mniejszą rodzielczością (np. wypalanie w drewnie) logo musi być nadal czytelne. Pamiętaj, że nadmiernie skomplikowane logo to także dłuższy czas odczytywania znaku i gorsza zapamiętywalność.
- Logo musi być bezpośrednie. Nie chodzi tutaj o to, żeby nachalnie przekazywało jakieś znaczenie. Inteligencja to rzecz przydatna i używalna. Chodzi o to, aby znaczenie albo przekaz można było odczytać od razu. Bez wnikania i pomyłek interpretacyjnych. A jeśli mówimy o znaczeniach, to
- Logo musi nieść ze sobą jeden przekaz. Często mówi się, że jakiś znak jest silny, rozpoznawalny i jasny do odczytania. Do tego należy dążyć. Logo to nie miejsce do opowiadania historii i nie ilustracja. Beletrystykę zostawmy prasie.
Dobry znak określają następujące cechy: unikalność,pomysł, wykonanie, ponadczasowość, brak zbędnego gadżeciarstwa, adaptowalność, skalowalność.
Oczywiście, istnieją odstępstwa. Ponadczasowość niekoniecznie jest obowiązkiem w przypadku projektowania znaku dla eventu czy systemu mailingowego. Czasami loga są projektowane wyłącznie dla jednego medium, można wtedy nie myśleć o skalowalności czy adaptowalności. Uczono mnie, że logo powinno być czarno-białe, co przy obecnych technologiach reprodukcji jest anachronizmem. Gradient jest problemem estetycznym a nie technicznym.
Ważne jest, aby znak był jasny i czytelny. Pozwalał się zrozumieć na pierwszy rzut oka. Był na tyle charakterystyczny, że zapadał w pamięć. W końcu po to się go projektuje.
dokładnie tak to widzę z tym projektowaniem logotypu. Paul Rand, znany projektant graficzny żydowskiego pochodzenia do “zapamiętywalności” sprowadził funkcję logotypu. Oczywiście chodziło o funkcję dominującą, istnieje jeszcze szereg innych o których wspomniałeś. Polecam wywiad z Randem umieszczony na youtube. Facet ma na koncie logo ibm, abc itd. Sposób w jaki się wyraża, bardzo prosty, czasem lakoniczny, wyważony i klarowny wygląda dokładnie jak komunikacja w jego projektach :)
http://pl.youtube.com/watch?v=cfeWA0795Cw
Komentarz autor krzysiek — styczeń 12, 2008 @ 7:40 pm