<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Projektowanie w podskakującym świecie</title>
	<atom:link href="http://seventhmodel.com/blog/2009/01/20/projektowanie-w-podskakujacym-swiecie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/01/20/projektowanie-w-podskakujacym-swiecie/</link>
	<description>to co widzę, to co dobre</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2009 08:49:08 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/01/20/projektowanie-w-podskakujacym-swiecie/comment-page-1/#comment-6149</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 21:56:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=130#comment-6149</guid>
		<description>Ależ właśnie w tym tkwi szkopuł. My, Oni, Ty, ja jesteśmy w samym środku „układu” bytu o którym wspomniałeś dalej czyli kultury czy cywilizacji (część mądrali uznaje te pojęcia za jednoznaczne). Myślę, że „wiedza” tkwi właśnie w wyjściu po za magiczny krąg, który jest definiowany i tworzony zupełnie niezależnie od naszego „chcę” czy „mogę” w rozumieniu kultury jako bytu niezależnego, autonomicznego od obserwatora. Obserwacja z zewnątrz bez wartościowania i późniejsze wyciągnięcie wniosków jest tym co powinno definiowac WIEDZĘ. Liniowośc - brief - rebrief - analiza - strategia, etc, etc wynika z czegoś co jest po za kulturą czyli z natury – narodziny – amciu – kupa – sex- śmierc czyli ciągu, który jest zrozumiały i powoduje, że czujemy się bezpiecznie. Zostawiając na chwilę coś na co nie mamy (jeszcze) wpływu czyli naturalny bieg rzeczy, możemy „wziąć się” za kulturę a raczej jej przejawy materialne będąc ścisłym (projekt).  Tu jestem zdania, że łamanie wszelkich zasad, przestawianie zastanych (w XIX w i wcześniej) kolejności jest kwintesencją tworzenia. Kolejnośc, schematy, zasady, wartościowanie w ogóle sam fakt, że napisałeś co napisałeś a ja odpisałem zabija spontanicznośc, pomysł, idee…   Nie nazywac, nie wartościować ale tworzyc.
1.	Tylko co było by dalej?  Nic! Nuda… nic się nie dzieje… polski film.
2.	Jak to powiedziec Klientom? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ależ właśnie w tym tkwi szkopuł. My, Oni, Ty, ja jesteśmy w samym środku „układu” bytu o którym wspomniałeś dalej czyli kultury czy cywilizacji (część mądrali uznaje te pojęcia za jednoznaczne). Myślę, że „wiedza” tkwi właśnie w wyjściu po za magiczny krąg, który jest definiowany i tworzony zupełnie niezależnie od naszego „chcę” czy „mogę” w rozumieniu kultury jako bytu niezależnego, autonomicznego od obserwatora. Obserwacja z zewnątrz bez wartościowania i późniejsze wyciągnięcie wniosków jest tym co powinno definiowac WIEDZĘ. Liniowośc &#8211; brief &#8211; rebrief &#8211; analiza &#8211; strategia, etc, etc wynika z czegoś co jest po za kulturą czyli z natury – narodziny – amciu – kupa – sex- śmierc czyli ciągu, który jest zrozumiały i powoduje, że czujemy się bezpiecznie. Zostawiając na chwilę coś na co nie mamy (jeszcze) wpływu czyli naturalny bieg rzeczy, możemy „wziąć się” za kulturę a raczej jej przejawy materialne będąc ścisłym (projekt).  Tu jestem zdania, że łamanie wszelkich zasad, przestawianie zastanych (w XIX w i wcześniej) kolejności jest kwintesencją tworzenia. Kolejnośc, schematy, zasady, wartościowanie w ogóle sam fakt, że napisałeś co napisałeś a ja odpisałem zabija spontanicznośc, pomysł, idee…   Nie nazywac, nie wartościować ale tworzyc.<br />
1.	Tylko co było by dalej?  Nic! Nuda… nic się nie dzieje… polski film.<br />
2.	Jak to powiedziec Klientom? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
