<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jego wysokość banał</title>
	<atom:link href="http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/</link>
	<description>to co widzę, to co dobre</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2009 08:49:08 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Paweł Kubasiak</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6612</link>
		<dc:creator>Paweł Kubasiak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 02:08:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6612</guid>
		<description>Blogowanie ma swoje wady i zalety Jacku. Anonimowi krzykacze są jak margines na białej kartce. Bez względu na to, jaką treść na niej umieścisz, margines musi być. Odkreślasz czerwoną linią i trzymasz dystans.


Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Blogowanie ma swoje wady i zalety Jacku. Anonimowi krzykacze są jak margines na białej kartce. Bez względu na to, jaką treść na niej umieścisz, margines musi być. Odkreślasz czerwoną linią i trzymasz dystans.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6339</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2009 22:01:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6339</guid>
		<description>... dyskusja z anonimem</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230; dyskusja z anonimem</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Są dni</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6338</link>
		<dc:creator>Są dni</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2009 21:14:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6338</guid>
		<description>Rzekłbym look who&#039;s talking - o kreowaniu i narzekaniu na jakość mówi ten, kto walnął brzydkiego playa na święta. Słabego playa fresh i wiele innych, których z czystej przyzwoitości nie wymienię.

Brak słów panie hipokryto.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzekłbym look who&#8217;s talking &#8211; o kreowaniu i narzekaniu na jakość mówi ten, kto walnął brzydkiego playa na święta. Słabego playa fresh i wiele innych, których z czystej przyzwoitości nie wymienię.</p>
<p>Brak słów panie hipokryto.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartłomiej Dymecki</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6205</link>
		<dc:creator>Bartłomiej Dymecki</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 22:02:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6205</guid>
		<description>Bo to są akurat konferencje poświęcone kwestiom biznesowym i częściowo technicznym... nie kreatywnym. Wszak &quot;branża internetowa&quot; to dziś pojęcie o wiele mniej jednoznaczne. I nikt nikomu nie broni tworzyć spotkań dla grafików, o kreatywoności i kreowaniu, itd. Droga wolna :-)

Natomiast większość osób działających w Sieci dziś jest nastawiona na co innego i to chyba nie ich wina? Ja to widzę, jako postęp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo to są akurat konferencje poświęcone kwestiom biznesowym i częściowo technicznym&#8230; nie kreatywnym. Wszak &#8220;branża internetowa&#8221; to dziś pojęcie o wiele mniej jednoznaczne. I nikt nikomu nie broni tworzyć spotkań dla grafików, o kreatywoności i kreowaniu, itd. Droga wolna :-)</p>
<p>Natomiast większość osób działających w Sieci dziś jest nastawiona na co innego i to chyba nie ich wina? Ja to widzę, jako postęp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Szafranek</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6182</link>
		<dc:creator>Krzysztof Szafranek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 20:36:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6182</guid>
		<description>&quot;A widzę, że wygrywa coraz częściej zadowolenie klienta, coraz częściej sprzedajemy zamiast kreować.&quot;

A kto za to wszystko płaci? Chwała bogu, że dzisiaj klienci coraz częściej dostają Produkt, który jest używalny, ludzie potrafią z niego korzystać, a przede wszystkim zwraca pieniądze klienta. Który potrafi skutecznie zarabiać, a nie tylko wygrywać konkursy dla grafików czy zdobywać uznanie kolegów na Towarze czy Mocnym Webie (śp. zresztą).

Moim zdaniem to, że dzisiaj mainstream to projektowanie nastawione na zaspokajanie potrzeb klienta a nie ekspresję artystyczną, świadczy po prostu o tym, że nasza branża wreszcie weszła w fazę dojrzałości, opuszczając etap młodzieńczy.


Powiedziawszy to wszystko, mogę teraz stwierdzić, że po cichu ja też tęsknię za rewolucją :). Z tym że oczekiwanie, że będzie ona za pieniądze klientów jest raczej nieuzasadnione, zwłaszcza w epoce zaciskania pasa i cięcia budżetów.

Moim zdaniem piłka jest po stronie designerów. Ilu z nich ma chęć zrobić coś ekstra wyłącznie dla siebie? Albo na przykład dla organizacji, której nie stać pójście do agencji i profesjonalny design, za to chętnie przyjęłaby z otwartymi ramionami coś nieszablonowego? Ilu grafików zaprojektowałoby coś genialnego ZA DARMO dla NGO albo jakiegoś niezależnego zina, zespołu muzycznego?

Chyba każdy z zawodowych grafików, jakich znam (a trochę zdążyłem poznać) przede wszystkim LICZY. Nawet Ci, którzy mają 18 lat i dopiero zaczynają, myślą wyłącznie w kategoriach szybkiego i skutecznego zarobku, a hasła &quot;ekspresja&quot; czy &quot;rewolucja&quot; są im tak samo bliskie jak np. dzieła Lenina.


Nie ma co marudzić. Trzeba zacząć robić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;A widzę, że wygrywa coraz częściej zadowolenie klienta, coraz częściej sprzedajemy zamiast kreować.&#8221;</p>
<p>A kto za to wszystko płaci? Chwała bogu, że dzisiaj klienci coraz częściej dostają Produkt, który jest używalny, ludzie potrafią z niego korzystać, a przede wszystkim zwraca pieniądze klienta. Który potrafi skutecznie zarabiać, a nie tylko wygrywać konkursy dla grafików czy zdobywać uznanie kolegów na Towarze czy Mocnym Webie (śp. zresztą).</p>
<p>Moim zdaniem to, że dzisiaj mainstream to projektowanie nastawione na zaspokajanie potrzeb klienta a nie ekspresję artystyczną, świadczy po prostu o tym, że nasza branża wreszcie weszła w fazę dojrzałości, opuszczając etap młodzieńczy.</p>
<p>Powiedziawszy to wszystko, mogę teraz stwierdzić, że po cichu ja też tęsknię za rewolucją :). Z tym że oczekiwanie, że będzie ona za pieniądze klientów jest raczej nieuzasadnione, zwłaszcza w epoce zaciskania pasa i cięcia budżetów.</p>
<p>Moim zdaniem piłka jest po stronie designerów. Ilu z nich ma chęć zrobić coś ekstra wyłącznie dla siebie? Albo na przykład dla organizacji, której nie stać pójście do agencji i profesjonalny design, za to chętnie przyjęłaby z otwartymi ramionami coś nieszablonowego? Ilu grafików zaprojektowałoby coś genialnego ZA DARMO dla NGO albo jakiegoś niezależnego zina, zespołu muzycznego?</p>
<p>Chyba każdy z zawodowych grafików, jakich znam (a trochę zdążyłem poznać) przede wszystkim LICZY. Nawet Ci, którzy mają 18 lat i dopiero zaczynają, myślą wyłącznie w kategoriach szybkiego i skutecznego zarobku, a hasła &#8220;ekspresja&#8221; czy &#8220;rewolucja&#8221; są im tak samo bliskie jak np. dzieła Lenina.</p>
<p>Nie ma co marudzić. Trzeba zacząć robić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6181</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 13:19:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6181</guid>
		<description>Bojówki jako alternatywa dla barświata. Zrównoważony rozwój naprzeciw pożarciu przez technologie. Mówimy o dwóch różnych światach, które się tylko przenikają.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bojówki jako alternatywa dla barświata. Zrównoważony rozwój naprzeciw pożarciu przez technologie. Mówimy o dwóch różnych światach, które się tylko przenikają.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mkd</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6180</link>
		<dc:creator>mkd</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 10:16:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6180</guid>
		<description>Zrównoważony rozwój... nie, nie o to tym pisałem.
Właśnie codzienna orka nad skutecznością czy liniowe spełnianie potrzeb klienta - to zrównoważony rozwój.
A tu potrzeba bojówek i ekstremizmu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zrównoważony rozwój&#8230; nie, nie o to tym pisałem.<br />
Właśnie codzienna orka nad skutecznością czy liniowe spełnianie potrzeb klienta &#8211; to zrównoważony rozwój.<br />
A tu potrzeba bojówek i ekstremizmu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/02/18/jego-wysokosc-banal/comment-page-1/#comment-6178</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 09:42:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/?p=148#comment-6178</guid>
		<description>Internet dzisiaj potrzebuje alternatywy. Do tych wszystkich  barcampów i ogólnego owczego pędu w przeliczaniu wszystkiego na monety też. To już coraz bardziej przypomina swoistą tragifarsę. Nie neguje tutaj naturalnej, ludzkiej cechy jaką jest przedsiębiorczość, ale robienie wszystkiego pod klienta (żeby nie powiedzieć pod siebie) nie spisuje się na dłuższym dystansie. Wiem, że narażam się na lincz ze strony inny komentujących, ale śmiem twierdzić gdyby zrównoważony rozwój był priorytetem nie mielibyśmy takich problemów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Internet dzisiaj potrzebuje alternatywy. Do tych wszystkich  barcampów i ogólnego owczego pędu w przeliczaniu wszystkiego na monety też. To już coraz bardziej przypomina swoistą tragifarsę. Nie neguje tutaj naturalnej, ludzkiej cechy jaką jest przedsiębiorczość, ale robienie wszystkiego pod klienta (żeby nie powiedzieć pod siebie) nie spisuje się na dłuższym dystansie. Wiem, że narażam się na lincz ze strony inny komentujących, ale śmiem twierdzić gdyby zrównoważony rozwój był priorytetem nie mielibyśmy takich problemów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
