ciemna strona, hipokryta Kwiecień 6, 2009

Było parę dni urlopu. Po ilu latach?
Się myślało.
 
I generalnie doszło się do wniosku, że się żyje na wczoraj. Na wczoraj kampanie, na wczoraj projekty, na wczoraj spotkania, teksty, pomysły, życie. Praca nad sześcioma tematami na raz. Pomiędzy trzema piętrami, trzema godzinami snu. Zagonienie, zaognienie. Nie ma czym odświeżać portfolio, nie ma czasu rysować, nie ma [...]