ciemna strona, hipokryta

Było parę dni urlopu. Po ilu latach?

Się myślało.

 

I generalnie doszło się do wniosku, że się żyje na wczoraj. Na wczoraj kampanie, na wczoraj projekty, na wczoraj spotkania, teksty, pomysły, życie. Praca nad sześcioma tematami na raz. Pomiędzy trzema piętrami, trzema godzinami snu. Zagonienie, zaognienie. Nie ma czym odświeżać portfolio, nie ma czasu rysować, nie ma czasu myśleć.

 

Przesyt? Przedawkowanie?

 

Wpadłem w pułapkę o której tyle gadałem.

 

I proszę nie traktować tego jako żalenia się, głośno myślę.

 

Posted on Kwiecień 6, 2009 by jacek opaluch in Uncategorized.

Jacek, wracaj na urlop

Komentarz - autor: wojtek — Maj 14, 2009 @ 9:16 pm

I want to find good pop music. Help me please.

Komentarz - autor: Kalebarkab — Czerwiec 9, 2009 @ 8:02 pm

Dodaj komentarz

Ponieważ uważam, że każda rozmowa powinna mieć jakość – od dzisiaj będę usuwał komentarze anonimowe (z fejkowym mailem) oraz zerowe merytorycznie.
Krytyka ma sens, jeśli można na nią odpowiedzieć.
Miejsce anonimów jest w koszu.
Szanujmy się.