<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Sieć designu, design sieci. Użytkownik kontra projektant. (internetBeta 2009)</title>
	<atom:link href="http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/</link>
	<description>to co widzę, to co dobre</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Nov 2009 08:49:08 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Wojtek Łebski</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/comment-page-1/#comment-6819</link>
		<dc:creator>Wojtek Łebski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 19:35:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/171/#comment-6819</guid>
		<description>Sorry za widły, nie chciałem spłycać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sorry za widły, nie chciałem spłycać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek Opaluch</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/comment-page-1/#comment-6818</link>
		<dc:creator>Jacek Opaluch</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 09:11:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/171/#comment-6818</guid>
		<description>Dzięki za komentarze.

Moja uwaga, a propos Waszych wypowiedzi, a szczególnie Wojtka: pomysł pomysłem, ale właśnie szereg uwarunkowań związanych z interfejsem determinuje parę spraw, np. rozwiązania mobilne kontra starsze osoby. Kreacja jak najbardziej, ale umiejętność że tak to ujmę implementacji :) użytkownika w tej kreacji - to inna bajka. Także, to nie igłowidły - jak dla mnie przynajmniej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za komentarze.</p>
<p>Moja uwaga, a propos Waszych wypowiedzi, a szczególnie Wojtka: pomysł pomysłem, ale właśnie szereg uwarunkowań związanych z interfejsem determinuje parę spraw, np. rozwiązania mobilne kontra starsze osoby. Kreacja jak najbardziej, ale umiejętność że tak to ujmę implementacji :) użytkownika w tej kreacji &#8211; to inna bajka. Także, to nie igłowidły &#8211; jak dla mnie przynajmniej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojtek Łebski</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/comment-page-1/#comment-6817</link>
		<dc:creator>Wojtek Łebski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 09:03:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/171/#comment-6817</guid>
		<description>Nie róbmy z igły wideł. Na postawione w ostatnim akapicie pytanie jest jedna odpowiedź: DOBRY POMYSŁ i to sie nie zmieniło od XIX wieku, reszta to kontekst :) Narzędzia pozostają tylko narzędziami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie róbmy z igły wideł. Na postawione w ostatnim akapicie pytanie jest jedna odpowiedź: DOBRY POMYSŁ i to sie nie zmieniło od XIX wieku, reszta to kontekst :) Narzędzia pozostają tylko narzędziami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Łukasz Plutecki</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/comment-page-1/#comment-6816</link>
		<dc:creator>Łukasz Plutecki</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 12:22:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/171/#comment-6816</guid>
		<description>Ciekawe podejście. Kilka uwag:

*/ Najciekawsze rzeczywiście przed nami, nie tylko od strony technologicznej. 

Badania naukowe wykazują pewne zmiany w mózgach internautów. Web zmienia szczególnie nastolatków (wielozadaniowość vs zdolność koncentracji). Czy rozmawialiście z kimś kto ma 16 lat, rozmawia z Tobą, ogląda teledyski i wysyła sms&#039;a na raz? 

Ja mam podzielna uwagę, ale to mnie zabija :)


*/ Pamiętajmy, że w serwisach należy nauczyć się projektować z wielu widoków, niejako od tyłu (nie ma głownej strony, nie ma wprowadzenia do systemu identyfikacji, architektury)


*/ Nie przeceniałbym zdolności użytkowników do koncentracji uwagi - najpierw następuje briefing strony. 1-3 sekundy i spadam.

Zakładamy jednak, iz rozmawiamy o &quot;ładnych stronach&quot;, które wszystkie przechodzą wstępną ocene użytkownika.




Na pewno zgadzam się, iż jesteśmy w miejscu w którym _przyzwyczajenia uzytkownika_ są bardzo ważne. Z jednej strony mamy interfejsy, które nie nadążają za zmianami w sieci, z projektując intefejs trzeba zawsze określić cel, kontekst w jakim będzie występował. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na edukowanie (kreowanie nowych przyzwyczajeń), musimy korzystać z przyzwyczajeń starych.

Jednocześnie mam pewne obawy, iż znaczna część interfejsów zmierza do jeszcze szybszej, wygodniejszej, prostszej komunikacji. Przetwarzania większej ilości komunikatór na raz....
A gdzie tu miejsce na myslienie, koncentracje się na problemie, trybu private, offline?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawe podejście. Kilka uwag:</p>
<p>*/ Najciekawsze rzeczywiście przed nami, nie tylko od strony technologicznej. </p>
<p>Badania naukowe wykazują pewne zmiany w mózgach internautów. Web zmienia szczególnie nastolatków (wielozadaniowość vs zdolność koncentracji). Czy rozmawialiście z kimś kto ma 16 lat, rozmawia z Tobą, ogląda teledyski i wysyła sms&#8217;a na raz? </p>
<p>Ja mam podzielna uwagę, ale to mnie zabija :)</p>
<p>*/ Pamiętajmy, że w serwisach należy nauczyć się projektować z wielu widoków, niejako od tyłu (nie ma głownej strony, nie ma wprowadzenia do systemu identyfikacji, architektury)</p>
<p>*/ Nie przeceniałbym zdolności użytkowników do koncentracji uwagi &#8211; najpierw następuje briefing strony. 1-3 sekundy i spadam.</p>
<p>Zakładamy jednak, iz rozmawiamy o &#8220;ładnych stronach&#8221;, które wszystkie przechodzą wstępną ocene użytkownika.</p>
<p>Na pewno zgadzam się, iż jesteśmy w miejscu w którym _przyzwyczajenia uzytkownika_ są bardzo ważne. Z jednej strony mamy interfejsy, które nie nadążają za zmianami w sieci, z projektując intefejs trzeba zawsze określić cel, kontekst w jakim będzie występował. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na edukowanie (kreowanie nowych przyzwyczajeń), musimy korzystać z przyzwyczajeń starych.</p>
<p>Jednocześnie mam pewne obawy, iż znaczna część interfejsów zmierza do jeszcze szybszej, wygodniejszej, prostszej komunikacji. Przetwarzania większej ilości komunikatór na raz&#8230;.<br />
A gdzie tu miejsce na myslienie, koncentracje się na problemie, trybu private, offline?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek Kasperski</title>
		<link>http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/siec-designu-design-sieci-internebeta/comment-page-1/#comment-6815</link>
		<dc:creator>Marek Kasperski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 11:24:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://seventhmodel.com/blog/2009/09/29/171/#comment-6815</guid>
		<description>Na początek: Bardzo dobry tekst. Z przyjemnością go przeczytałem (choć w Internecie się nie czyta...).

Kilka przemyśleń.

1) Osobiście uważam, że skupienie na użytkowniku w projektowaniu interfejsu, coraz bardziej gubi sens projektowania narzędzi.

Z pewnością tak jest, że użytkownik jest ważny, ale jako przedstawiciel gatunku homo, więc ze względu na swoje uposażenie psychobiologiczne, a nie ze względu na to, do jakiego targetu przynależy. Więc istotą użytkownika dla projektanta byłyby te cechy usera, które pozwalają mu zaprojektować interfejs bardziej ergonomiczny (ze względu na pamięć krótkoterminową, obciążenie wiekiem, ograniczenia w percepcji, etc.). I tylko tam.

2) Pewnym odchyleniem od powyższego są te przypadki, gdy interfejs jest projektowany z myślą o marce bądź grupie docelowej (trochę to przeczy temu, co napisałem wyżej, ale jeszcze chwila).

Hasło na bilbordach &quot;Szkoła w kolorze Barbie&quot; może też dobrze się sprawdzać w kontekście różowych i cukierkowych interfejsów. Przykładem w świecie &#039;poważniejszych&#039; targetów są designerskie interfejsy aplikacji na iPhone, projektowane prze grafików-designerów, tak naprawdę dla grafików-designerów.

Jednak osobiście uważam, że klasa interfejsów z przeznaczeniem dla grup docelowych definiowanych przez specyficzne targety, jest bardzo wąska. Jeśli chodzi o stopień używalności, to tu dużo większa używalność mają już interfejsy dla wszystkich,wykorzystywane przy okazji serwisów informacyjnych, interfejsów transakcyjnych banków i z rodziny e-commerce. Tu projektowane zorientowane na użytkownika traci sens; sens ma projektowanie zorientowane na zadania. Tu nie ma specyficznych targetów - w przeważającej części jedynym elementem wspólnym jest to, że należymy do targetu homo.

3) Reasumując: tak naprawdę na co dzień mamy do czynienia z dwoma klasami produktów - takich gdzie liczy się marka i takich, gdzie istota jest użytkowość. Tak jak od pierwszych należy oczekiwać wysokiego experience oraz stargetowania, tak w drugiej klasie projektowanie interfejsów moro, tylko dlatego, że to interfejs aplikacji wojskowej, nie ma żadnego sensu. I słusznie tu przywołujesz ideę przezroczystości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na początek: Bardzo dobry tekst. Z przyjemnością go przeczytałem (choć w Internecie się nie czyta&#8230;).</p>
<p>Kilka przemyśleń.</p>
<p>1) Osobiście uważam, że skupienie na użytkowniku w projektowaniu interfejsu, coraz bardziej gubi sens projektowania narzędzi.</p>
<p>Z pewnością tak jest, że użytkownik jest ważny, ale jako przedstawiciel gatunku homo, więc ze względu na swoje uposażenie psychobiologiczne, a nie ze względu na to, do jakiego targetu przynależy. Więc istotą użytkownika dla projektanta byłyby te cechy usera, które pozwalają mu zaprojektować interfejs bardziej ergonomiczny (ze względu na pamięć krótkoterminową, obciążenie wiekiem, ograniczenia w percepcji, etc.). I tylko tam.</p>
<p>2) Pewnym odchyleniem od powyższego są te przypadki, gdy interfejs jest projektowany z myślą o marce bądź grupie docelowej (trochę to przeczy temu, co napisałem wyżej, ale jeszcze chwila).</p>
<p>Hasło na bilbordach &#8220;Szkoła w kolorze Barbie&#8221; może też dobrze się sprawdzać w kontekście różowych i cukierkowych interfejsów. Przykładem w świecie &#8216;poważniejszych&#8217; targetów są designerskie interfejsy aplikacji na iPhone, projektowane prze grafików-designerów, tak naprawdę dla grafików-designerów.</p>
<p>Jednak osobiście uważam, że klasa interfejsów z przeznaczeniem dla grup docelowych definiowanych przez specyficzne targety, jest bardzo wąska. Jeśli chodzi o stopień używalności, to tu dużo większa używalność mają już interfejsy dla wszystkich,wykorzystywane przy okazji serwisów informacyjnych, interfejsów transakcyjnych banków i z rodziny e-commerce. Tu projektowane zorientowane na użytkownika traci sens; sens ma projektowanie zorientowane na zadania. Tu nie ma specyficznych targetów &#8211; w przeważającej części jedynym elementem wspólnym jest to, że należymy do targetu homo.</p>
<p>3) Reasumując: tak naprawdę na co dzień mamy do czynienia z dwoma klasami produktów &#8211; takich gdzie liczy się marka i takich, gdzie istota jest użytkowość. Tak jak od pierwszych należy oczekiwać wysokiego experience oraz stargetowania, tak w drugiej klasie projektowanie interfejsów moro, tylko dlatego, że to interfejs aplikacji wojskowej, nie ma żadnego sensu. I słusznie tu przywołujesz ideę przezroczystości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
